Cudotwórcze działanie chelacji

W USA powstały ośrodki i kliniki leczenia chelacją. Około tysiąca lekarzy lansujących i proponujących tę formę terapii stworzyło własne środowisko medyczne. Organizują konferencje, wydają czasopisma, starają się przekonać innych lekarzy i zyskują znaczny rozgłos, jak na tak małą grupę. Zalewają środki masowego przekazu informacjami na temat cudotwórczego działania chelacji i korzyści, jakie przynosi ona pacjentom. Na pozór wszystko to wydaje się logiczne i rozsądne. Nasuwa się jednak parę poważnych wątpliwości, jeśli chodzi o stosowanie chelacji w leczeniu stwardnienia tętnic i zapobieganiu tej chorobie. Przede wszystkim – i to jest chyba najważniejsze – w teorii, na której oparta jest ta metoda, tkwi podstawowy błąd. W rzeczywistości złogi miażdżycowe – aż do bardzo późnego stadium choroby -nie zawierają jakiejś istotnej ilości wapnia. Większość blaszek miażdżycowych to rodzaj „torebki” zawierającej cholesterol, a pokrytej tkanką, w której nie ma ani trochę wapnia.

Nawet kiedy na złogach zaczyna odkładać się wapń, nie on stanowi o grubości nawarstwień. Choćby chelacja usuwała z nich cały wapń, przepływ krwi przez tętnice poprawi się minimalnie albo poprawa w ogóle nie nastąpi. Gdy uświadomiono to entuzjastom chelacji, zaczęli tworzyć kolejne teorie uzasadniające skuteczność tej metody. Twierdzili, że „być może wstrzyknięcie EDTA sprzyja usprawnieniu krążenia obocznego lub zmniejsza gęstość (lepkość) krwi może poprawia funkcjonowanie mięśnia sercowego i zmniejsza skurcze naczyń krwionośnych”.

Dodaj Komentarz

O sobie
Witaj! Założyłem tego bloga po to, by móc dzielić się zdobytą wiedzą, którą zgromadziłem przez 15 lat. Porady zawarte w formie artykułów służą jedynie w celach informacyjnych. Nie ponoszę odpowiedzialności za skutki uboczne. Dlatego najlepiej wszystko konsultować z lekarzem. W wolnych czasie jak nie zagłębiam się w medycynie dużo zwiedzam :)
Kategorie