Mierzenie własnego ciśnienia

Jednorazowe badanie ciśnienia w gabinecie lekarza nie wystarcza jako wskazówka. Inny jest wynik rano, kiedy po nocnym odpoczynku człowiek jest jeszcze pełen energii, i inny późnym popołudniem, kiedy po całym dniu stresującej pracy jest się zmęczonym i na ostatnich obrotach. Podjęcie na podstawie jednego odczytu decyzji o wielkości dawki leku staje się loterią. Z badań prowadzonych ostatnio za pomocą aparatów z automatycznym ciągłym zapisem wynika, że w ciągu dnia występują znaczne i często nieprzewidywalne wahania ciśnienia tętniczego. Mierzenie własnego ciśnienia kilka razy dziennie dokumentuje takie wahaania, a notowanie do tego, jakie czynności czy kontakty z osobami trzecimi towarzyszyły każdemu pomiarowi, daje jeszcze pełniejszy obraz i umożliwia lekarzowi skuteczniej sze utrzymywanie ciśnienia w normie. Inny powód to dość powszechny tzw. zespół białego fartucha. Jest wielu ludzi, którym ciśnienie skacze gwałtownie w górę, jak tylko lekarz zaczyna rozwijać mankiet ciśnieniomierza. Mam bliskich przyj aciół, którzy od lat są również moimi pacj entami .

Żadne badanie ani żaden zabieg nie wywołują ich niepokoju-mogę zajrzeć im głęboko do gardła i nie reagują odruchem wymiotnym, bez mrugnięcia okiem znoszą mocne uciskanie brzucha, nie protestują, gdy zakładam rękawiczkę do bardziej intymnego badania – z wyjątkiem tego jednego, kiedy to na widok ciśnieniomierza w moich rękach, stają się napięci i natychmiast skacze im ciśnienie. Kiedy wracają do domu i samodzielnie dokonują pomiaru, mają zupełnie normalne.

Taka reakcja jest prawdopodobnie jeszcze bardziej gwałtowna, gdy lekarz jest obcy, tak jak ma to miej sce przy badaniach do ubezpieczenia na życie. Zastanawiam się, ile składek podniesiono za nadciśnienie w sytuacji, gdy diagnoza powinna brzmieć: „zespół białego fartucha”. Nie można oczekiwać, aby towarzystwo ubezpieczeniowe uwzględniało wyniki pomiarów wykonanych przez samego ubezpieczającego się w domu, ale lekarz na pewno weźmie je pod uwagę.

Dodaj Komentarz

O sobie
Witaj! Założyłem tego bloga po to, by móc dzielić się zdobytą wiedzą, którą zgromadziłem przez 15 lat. Porady zawarte w formie artykułów służą jedynie w celach informacyjnych. Nie ponoszę odpowiedzialności za skutki uboczne. Dlatego najlepiej wszystko konsultować z lekarzem. W wolnych czasie jak nie zagłębiam się w medycynie dużo zwiedzam :)
Kategorie