Słuch

Zdolność odbioru dźwięków o częstotliwości 16 – 20000 Hz bądź też niesłyszenie ich – zależnie od tego, co jest dla nas wygodniejsze. Ponieważ zazwyczaj wycofywanie się z tego, co świetnie słyszeliśmy, jest bez porównania bardziej kłopotliwe niż niedosłyszenie tego, co słyszeliśmy, to mimo że zostaliśmy obdarzeni przez naturę aż parą uszu, staramy się wyrobić sobie raczej opinię pacjenta, który niedosłyszy, niż pacjenta, który znów się przesłyszał.

Na co dzień ponadto robimy użytek ze słuchu, między innymi: o udając głuchego – kiedy słyszymy coś, co może stać się dla nas niekorzystne, jeśli w przyszłości ktoś powoła się na nas, że słyszeliśmy to na własne uszy o podsłuchując – kiedy mówione jest coś, co może stać się dla nas korzystne, w związku z czym usiłuje się to przed nami ukryć o wpuszczając jednym i wypuszczając drugim uchem – kiedy słyszymy coś, czego nie sposób już nam nie usłyszeć, ale co puszczamy mimo uszu, woląc w najgorszym wypadku zdobyć sobie raczej opinię słuchacza nieuważnego.

Niewłaściwe korzystanie z uszu, zwłaszcza kiedy nam w nie trąbią, powoduje ich puchnięcie.

Zmysł pozwalający nam stwierdzić, że gospodyni gościnnego domu nie ma nawet bladego pojęcia o gotowaniu zupy, którą okropnie przesoliła pozbawiając ją w ten sposób jakichkolwiek walorów. Gospodyni natomiast zmysł smaku pozwala domniemywać, że mimo tak bardzo nieudanej zupy nie tylko jej nie zganimy, ale – jeśli jest tak, jak podejrzewa – nawet ją pochwalimy.

Dodaj Komentarz

O sobie
Witaj! Założyłem tego bloga po to, by móc dzielić się zdobytą wiedzą, którą zgromadziłem przez 15 lat. Porady zawarte w formie artykułów służą jedynie w celach informacyjnych. Nie ponoszę odpowiedzialności za skutki uboczne. Dlatego najlepiej wszystko konsultować z lekarzem. W wolnych czasie jak nie zagłębiam się w medycynie dużo zwiedzam :)
Kategorie
Najnowsze wpisy